Rozdział 33
Jednak, po chwili uciekłam nie wiem czemu ale miałam takie uczucie że nie powinnam że będe tego żałowała.
Bałam się, sama nie wiem czego. Biegnąc do pokoju z moich policzków spływał tusz do rzęs, zastanawiałam się jak ja wytłumacze Kubie dlaczego tak długo mnie tak nie było oraz czemu jestem taka smutna. Co jak co, ale on nawet jak mnie obrażał to jak mi się coś działo mnie pocieszał.
Do pokoju wbieglam, nie patrzyłam na nic Zamknęłam się w łazience i ryczałamm..
*Martyna.. co się stało ? proszę otwórz, martwię się o ciebie.
Tak to byl Kuba
* Nie oddejdź.
* Wiem, przepraszam za tamto, ale nie kontroluje moich słów wcale tak nie myśle, proszę cię otwórz.
Otworzyłam, mu niewiedziałam sama czemu jakoś tak poczułam że musze zaufałam moim uczucią.
Zastanawiałam się czy ufając po raz kolejny im wreszcie się coś zmieni w końcu jak na razie tylko było coraz gorzej i gorzej.
* Mart co się stało ?
* Nic nie ważne.
W zasadzie, czemu ja płakałam ? nic ttakiego się nie stało / Nie zabił/ Nie zgwałcił/ nie porwał/ to czemu ja miałam takie uczucie jakbym niewiem normalnie uciekła z jakiegoś wariatkowa lub gorzej..
Następnego dnia...
Bałam się zejść na śniadanie, w końcu Kamil pracował w tym hotelu przez kolejne 3 tygodnie będe się z nim widywała.
Po chwili namysłu postanowiłam IDE ! nic mnie nie zatrzyma, mam prawo iść na śniadanie.
W pewnej chwili jak miałam już z Kubą wchodzić do windy zadzwonił mi telefon wyświetlił się jakiś numer nie znałam go więc jak to zawsze jak dzwoni jakiś nieznany numer naciskam zieloną słuchawkę i z powagą mówię.
* Słucham.
* Cześć..
* przepraszam kto mówi?
* Zapomniałem, wiem że nie chcesz ze mną rozmawiać ale się nie rozłączaj.
Myślałam w pewnej chwili że to jest Kamil, ale jak się okazało wcale to nie on był to ktoś inny ktoś na kim zawsze mi zależało i zawsze pozostanie jakaś część jego w moim sercu !
cdn :)
dalej plisss
OdpowiedzUsuńzaczynam pisać :)
Usuń