Cześć, nnapisałam taki rozdział niewiem czy się spodoba jak nie piszcie, napisze lepszy ;)
Rozdział 37 :*
" Bałam się że Kuba nas zobaczy"
Nie mogłam się od Kamila, oderwać znowu poczułam te same motylki w brzuchu co wieczór wcześniej
z Kamilem to uczucie było wspaniałe.. Jednak wiedziałam że nie mogę, nie zranię Kby za bardzo
żałowała potem. Sama nie wiedziałam czego chce. Ale powiedziałam sobie " będzie jak będzie "..
Staliśmy tak na korytarzu i się całowaliśmy, po chwili zapomniałam o tym że Kuba może nas zobaczyć..
Kamil, otworzył drzwi mojego pokoju i wylądowaliśmy na łóżku.. Co było dalej to chyba już każdy wie.
Po spędzonej w łóźku ubraliśmy się i szybko zeszliśmy na dół. W zasadzie to dopiero teraz jakóś tak
przyszło mi na myśl żeby zapytać się Kamila co powiedział jego " dziewczynie " i Kubie że nie przyszli do nas.
Bo w końcu mieliśmy iść na miasto...
* Kamil, co im powiedziałeś ?
* Powiedziałem, że się źle czuje i żeby oni poszli sami.
* Nie zdziwili się, że poszłeś do mnie ?
* Chyba, nie raczej nie. Bo powiedziałem, że idę ciebie powiadomić o tym.
* Aha, to dobrze.
* Czemu mi nie powiedziałes że masz dziewczyne ?
* Bo się w tobie zakochałem, a wiedziałem że jak się dowiesz że kogoś mam to mnie nie zechcesz.
Milczałam, niewiedziałam co powiedzieć.
* A po za tym, chciałem Ci powiedzieć. Ale jak się okazało masz chłopaka więc to nie miało największego sensu.
* Ale..
* Nie tłumacz się.
* ..
* Chodź na kolację.
* A co z nimi ?
* Poradzą sobie, są już dorośli.
* No dobrze.
Kolację, zjedliśmy dość szybko poniewaz nie chcieliśmy żeby zobaczył nas Kuba i ta laska..
Później, wybraliśmy się na plaże.. Spacerowaliśmy trzymając się za ręke o wschodze słońca patrzyliśmy na fale.
Było cudownie, po chwili jednak zobaczyliśmy że w naszą strone biegnie Sylwia ( chyba nie pamiętam już z tego
wszystkiego jak ma na imię. ) i Kuba szybko puściłam ręke Kamila żeby nie zobaczyli,.
* Co wy tu robicie ?
* Wiesz, Kamil się poczuł lepiej więc postanowiliśmy się przejść
* Miałaś, do nas dojść Kamila prosiliśmy żeby Ci powiedział.
* A tak mówił ( oczywiście nic takiego nie było, ale przynajmniej przezyłam ten PIERWSZY raz..)
Ale nie chciałam was już gonić, więc zostałam.
* No dobrze.
* I jak gdzie byliście ?
* Tu i tam, ogólnie wszędzie gdzie się da.
* Aha, to dobrze.
* A wy ?
* My poszliśmy na kolację w hotelu, no i przyszliśmy tutaj i tak spacerujemy.
Po chwili milczenia odezwała się Sylwia.
* No dobra, to gdzie idziemy?
* Ja bym już poszła, a ty Kamil ?
* Ja też.
* No dobra, to wy idźcie a my z Kubą zostajemy tak ?
* Tak , :)
Po chwili odezwał się Kamil ( jak już od nich odeszliśmy )
* Ej... mała mam pomysł.
* No?
* Chodź na impreze, są wakacje rozerwijmy się
* No niewiem, nie mam co ubrać.
* Chodź wziąłem 200 zł na wszelki wypadek
* Nie będe jak miała ci oddać.
* Nie musisz.
* Ale nie mogę tak.
* Kochanie, to jest prezent ode mnie dla ciebie.
* No dobrze.
Trochę głupio się czułam, ale jakoś po namowach się zgodziłam.
Po 10 minutach szukania odpowiedniego sklepu weszliśmy do odpowiedniego. Nie wiedziałam
co miałam wybrać pierwszy raz idę na imprezę, dlatego też postanowiłam przymierzyć obcisłą
sukienkę i buty na obcasie. Kamil uznał że idealnie wybrałam i zapłacił wyszło bardzo dużo coraz głupiej
się czułam.. Ale jak mu o tym mówiłam, to on ciągle mówił że nie ma powodu i wg. Cieszyłam się z zakupu.. Wrócilśmy do
hotelu była już 22 więc, szybko ubrałam nowe ubrania pomalowałam się od nowa żebym ładnie wyglądała. Rozpuściłam swoje
długie blond włosy rozczesałam je, ułożyłam grzywkę wszystko " przypieczętowałam " lakierem do włosów żeby fryzura
dłużej się trzymała.. Spojrzałam na telefon, postanowiłam szybko jeszcze zadzwonić do rodziców i im za wszystko
podziękować bo wcześniej jakoś nie miałam kiedy, po za tym dopiero jestem tu 2 dni. Wykręciłam do nich, ale nikt
nie odbierał więc się rozłączyłam i wyszłam.
Kamil już na mnie czekał pocałowałam go i wyszliśmy.
:) ciąg dalszy nastąpi.
CHCIAŁABYM POWIEDZIEĆ, ŻE PRZEWIDUJE OKOŁO 70 ROZDZIAŁÓW PONIEWAŻ MAM BARDZO FAJNY POMYSŁ...
PRZYNAJMNIEJ DLA MNIE BARDZO FAJNY MAM NADZIEJE ŻE SIĘ WAM RÓWNIEŻ SPODOBA :)
KOTY <3
Dalej dzisiaj musisz napisać bo co dwa dni a dziś jest drugi dzień od poniedziałku :D Zajebiście piszesz.pozdro :D :D
OdpowiedzUsuńNie dam rady dziś :/
UsuńNo czekamy na kolejny rozdział
OdpowiedzUsuńNo to dzisiaj :D
OdpowiedzUsuńjuz pisze
Usuń