przepraszam ze tak pozno.♥
rozdzial 28 ( pisze na telefonie przeoraszam za bledy )
Wreszcie nadszedl dzien mojego w zasadzie naszego wyjazdu.. postanowilam ze pojedzie ze mną Kuba. ktory moze do konca nie odzyskal pamieci to juz mnie bardziej kojarzy. trudna byla ta decyzja dla mnie chcialam wziac tez ole ale niestety dostalam 2 bilety. zrezzta co ja narzekam ? grunt ze pierwszy raz wyjezdzam i to jeszcze z moim ukochanym ♥
o godzinie 17 mielismy samolot...
godzina 12 bylismy wszyscy w pospiechu rodzice sie bardzo denerwowali ciagle sie pytali czy napewno niczego nie zapomnialam . Kocham ich za to ze sie o mnie troszczą ♥
godzine pozniej bylismy z Kuba juz w drodze na lotnisko oczywiscie moja ukochana rodzina nas tam zawiozla. hahha... Niewiem jak te 3 tygodnie wytrzymam bez nich bedzie na prawde trudno. Nigdy na az taki dlugi okres sie nie rozstawalismy wogole nigdy nigdzie nie wyjezdzalam. no chyba ze do babci ale to 1 gora 2 dni i wracalam. A teraz 3 tygodnie 1 km od domu nie 15 jak od babci do domu.
Boje sie pozegnania bede tak za nimi tesknila co ale coz niestety wziac ich ze soba nie moge a szkoda.
Dojechalismy na lotnisko bylam tam pierwszy raz, bylo takie zamieszanie te wszystkie bramki ech.. nie do ogarniecia. Na szczescie Kuba byl znami ktory co rok lata samolotami na rozne zakatki swiata na wakacje i sie zna na tych wszytkich urzadzeniach. Jednak chlopaki sie do czegos przydaja. Ale martwila mnie jedna rzecz Kuba stracil pamiec, to jak mial pamietac to wszystko gdzie sie idzie ? zreszta jaka ja glupia jestem zawsze mozna sie spytac kogos.
Juz byla odprawa teraz czekamy az nas wezwą.
Dokladnie o godzinie 17:17 uslyszelismy z glosnika
" pasazerowie podrozujacy nad morze proszeni sa do bramek "
ucieszylam sie ze wreszcie wsiade do samolotu i odlece..
39 minut pozniej..
siedzielismy juz w samolocie, cieszylam sie jak to dziecko przedemna ktore ma chyba z 5 lat.. no ale jak to sie mowi " takie zycie "
/Julka
A gdzie następne ja chcę jeszcze :)
OdpowiedzUsuńza niedługo będzie :)
Usuńjest
Usuń