piątek, 1 marca 2013

Rozdział 29

Przepraszam, że tyle czekaliście ale czasu nie miałam :D !

Rozdział 29 !

Lot trwał dosłownie godzine może półtorej, ten czas bardzo szybko mi zleciał za to Kuba ciągle narzekał nie wiedział co się dzieje, siedziałam i myślałam czy Kuba odzyska do pełni pamięć czy zawsze już tak będzie. Chce i marze oo tym, żeby wszystko było tak jak dawniej oczywiście wtedy kiedy było dobrze.
Tęsknie za starym Kubą, gdybym mogła cholera cofnąć czas wszystko by się inaczej potoczyło.
***

   Na lotnisku trochę się pogubiliśmy ale co jak co potem było okej..
Po co najmniej godzinie na lotnisku wyszliśmy i wsiedliśmy  do taxi..
W zasadzie to nawet nie wiedziałam gdzie ten hotel się mieści to mnie dobijało jechałam tak nawet nie wiedziałam gdzie. Jednak ufałam rodzicom i wiedziałam że na pewno nie wysłali nas w jakąś dziurę, z której powrotu nie ma.

Do hotelu nie jechaliśmy długo Kuba ciagle się wypytał gdzie jedziemy ( dosłownie jak dziecko :/  )
* Gdzie jedziemy?
* Do hotelu.
*  gdzie on jest
* Tak na prawdę, sama nie wiem
* jak to ! ?
* Tak, mama i tata wykupili mi te bilety. Jakoś nie pomyślałam żeby sprawdzić gdzie hotel się mieści.
* Ty wogóle myślisz?
* Może tak może nie, ja cię biorę a ty co ?
* A co cię to  Martyna ? moje życie nie twoje.
Te słowa bardzo mnie zraniły, rozpłakałam się a ten śmiał się pod nosem. Nie wiedziałam, że taki jest . Może to wynik amnezji ? Nie sądziłam, czytałam o tym troche ze stachu objawami była tylko chwilowa lub całkowita  utrata pamięci.
Nie wiedziałam, co w mojego ukochanego Kube wstąpiło.
Nigdy się tak wobec mnie nie zachowywał. Postanowiłam  że to już koniec, nie wytrzymam z nim dłużej za bardzo mnie rani, czuje się jakbym była jego matką a on 5 letnim dzieckiem.
Wiem, ze może w tej chwili myślę tylko o tym aby mi było dobrze ale to już przekracza wszelkie granice.
Nie wystarczyło mu to, że przez niego cierpię ciągle ?


CDN!



2 komentarze: