Cześć, rozdziałów będzie ponad 50 więc, mam nadzije ze czytacie. ;)
Wiem, ze pisze mało rozdziałów dziennie ale po 1. mi się nie za bardzo chce.
po 2. jestem troche chora i słaba po 3. nie mam czasu bo mam dużo nauki, a jak już się nie ucze to musze się bratem opiekować bądź mam treningi :)
A więc rozdział 30
Dojechaliśmy do hotelu byłam mocno wkurzona na niego, ale nie chciałam rozpoczynać kłótni w taxi więc, postanowiłam zostawić tą rozmowe na potem na spokojnie w hotelu. Wiedziałam, jednak że na " spokojnie " napewno to nie przejdzie. Hotel był piękny, oraz bardzo duży marzenie. Nagle przeszła mi cała złosć, miałam ochotę jedynie pójść do pokoju rozpakowac się zamieszkać w nim na stałe. Jednak to tylko kolejne moje marzenie, które nigdy się nie spełni przyzwyczaiłam się już do tego.
Po chwili, podszedł do nas pan z obsługi.
* Witam jak podróż
* Dzień Dobry, bardzo dobrze dziękujemy
* Proszę dać bagaże
* Nie trzeba
* Naprawdę proszę dać, dla mnie to żaden problem.
* No dobrze proszę..
Przystojny portier, zaprowadził nas do naszego hotelu był bardzo miły, przestałam myśleć wtedy o tym, że mam Kubę, chciałam tylko podejść do Kamila ( portiera) i zostać w jego ramionach do końca mojego życia.
Zauroczyłam się jego, uśmiechem oraz przystojnością. Jednak po chwili całe moje marzenia o wtuleniu się w przystojnego portiera minęły jak Kuba się odezwał. Czułam, że moje uczucie którym darzyłam Kubę, po chwili mija.. Jeszcze parę godzin wcześniej nie widziałam po za Kubą, życia a teraz ? teraz mam ochotę jedynie zerwać z nim, i nigdy go nie spotkać. Może to przez te jego słowa w taxi ? które tak bardzo mnie zraniły, ale też dały mi dużo do zrozumienia. Teraz już, nie będę taka jak zawsze nie wybaczę mu czegoś takiego, przesadził i dobrze o tym wie na pewno. Co mnie to obchodzi ze stracił pamięć? Stracenie pamięci, nie powoduje obrażanie ukochanej osoby, i ranienie jej na każdym kroku. Wydaję mi się czasem, że dzięki temu że go poznałam, zrozumiałam że życie, jest takie łatwe. Aby było, dobrze trzeba na to zasłużyć, ale żeby na to zasłużyć trzeba pocierpieć...
30 minut później, byłam już rozpakowana, rodzice wybrali piękny apartament z salonem, kuchnią, sypialnią, łazienką i 2 sypialnią w łazience była sauna. Prze pięknie jeszcze widok na morze mieliśmy. Byłam im tak wdzięczna, wiem że bardzo dużo wydali na to pieniędzy może dlatego ciągle pracowali nie mieli czasu dla nas i dla siebie. Zbierali pieniądze, żebym wyjechała miała frajdę. Żal mi ich, jak teraz myślę robiłam im ciągle awantury że tylko myślą o sobie, i nie mają czasu. A oni robili to tylko dla mnie :/
Chwile siedziałam, tak na łóźku i myślałam nagle ktoś zapukał do naszego pokoju na szczęśnie Kuba akurat poszedł oglądnąć hotel. Jak się okazało był to przystojny Kamil.
* Cześć.
* O cześć Kamil co cię do mnie sprowadza?
* Dałabyś się zaprosić, na kolację dziś ?
* Jasne.
Wiedziałam, że to może nie jest najrozsądniejsze ale ciągnęło mnie do niego.
* Ok to będe po ciebie oo... ?
* O 18 jeżeli ci pasuje.
* Dobrze mi zawsze pasuje, dla takich pięknych dziewczyn jak ty.
* Albo wiesz co będe o 18 przez recepcją.
* Dobrze.
* Do zobaczenia.
* Ok, pa.
Zamknęłam, za nim drzwi i się rozmarzyłam. Niestety własnie przyszedł Kuba i wszystko rozwalił, czasem zastanawiałam się " czasem " czy ja jestem jego dziewczyną czy mamą.
CDN!
kolejną cześć poproszę
OdpowiedzUsuńdodana
OdpowiedzUsuń