niedziela, 3 marca 2013

Rozdział 31



Rozdział 31..

O godzinie 16:30 zaczęłam się już szykować, jednak  okazało się szybko że nie mam co ubrać. Niewiedziałam co mam zrobić,
po chwili zastanowienia się szybko ubrałam na siebie krótkie spodenki, buty na obcasie letnie oraz podkoszulek na ramiączkach
do tego torebeczkę, wymalowałam szybko powieki, rzęsy usta przejechałam błyszczykiem. Wzięłam szczotkę, rozczesałam włosy
ułożyłam je w niestarannego koka założyłam okulary przeciw słoneczne, poszłam do lustra pierwszy raz od bardzo dawna
stwierdziłam że wyglądam bosko. Miałam bardzo mało czasu, skoczyłam do miasta kupić jakąś sukienkę, wybrałam śliczną
nie za elegancką ale umiarkowaną sukienkę. I wróciłam do hotelu miałam jeszcze jakieś 30 minut pomyślałam " e szybka jestem"
Postanowiłam za ten czas poprawić sobie mój dość nie staranny kok rozpuściłam makijaż przejechałam jeszcze raz tuszem po
rzęsach oraz błyszczykiem po ustach dodałam troche pudru, dodałam sobie rumieńców na policzki. Przebrałam się w sukienkę..
Chciałam już wychodzić jednak zatrzymał mnie Kubaa..
* A ty Martyna gdzie idziesz?
* Na miasto.
* Tak wystrojona.
* Tak
Powiedziałam swoje trzasłam drzwiami i wyszłam nie miałam ochoty się mu tłumaczyć, może i nie za rozsądnie się zachowałam
ponieważ w końcu przyjechałam tu z nim...
5 minut później dokładnie była 18:03 czekałam już przy recepcji, jego jeszcze nie było. Postanowiłam sobie usiąść i poczekać
cierpliwie na niego, po jakiś 5 minutach przyszedł Kamil był ubrany dość elegancko miał ze sobą 3 róże.. Wyglądał bosko.
Wstałam, on w tej chwili do mnie podszedł pocałował w policzek i powiedział..
* Przepraszam za spóźnienie, piękna.
* Nic się nie stało.
* Bałem się że sobie pójdziesz.
* Aż taka nie jestem.
* Ooo.. przepraszam to dla ciebie.
Podarował mi 3 róże były piękne zresztą w moich oczach jak byłam przy nim wszystko było piękne...

8 komentarzy: