SoRy że tak późno, ale wczoraj nie mialam weny.. A teraz dopiero wróciłam z wycieczki klasowej do Bonarki ( Kinaaa... ) No i tak do dupy był ten film, no ale jakos tak się zanudziłam z Olką i Hubercikiem xD
ALE POTEM WSZYSCY POSZLIŚMY DO KFC I DZIEWCZYNY MIAŁY DARMOWE " ZINGERY <3 :) " Macie dłuższy rozdział ;)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA PŁCI NAJPIĘKNIEJSZEJ !
Rozdział 35
"Nie rozumiesz, że się w tobie zakochałem ? "
* Nie mam siły na rozmowę z tobą.
* Martyna proszę.
* Nie, przepraszam za tamten wieczór.* Nie ! to ja przepraszam.
* Idź już proszę.
* Nie odpuszczę, wrócę tu. Kocham cie !
Zamknęłam drzwi nie miałam ochotę na dyskusję z nim. Chciałam się wyluzować a nie stresować ciągle tylko denerwować się, w końcu byłam na wymarzonych wakacjach.
Położyłam się, i myślałam co ddalej. Znowu ciągle to pytanie " CO DALEJ ? CO DALEJ ? " ..
Przez ostatni okres tylko to pytanie sobie zadawałam, reszta mnie nie interesowała. Byłam bardzo zmęczona zasnęłam, chwile później uslyszałam pukanie do drzwi był to Kuba.
* Mart co się stało że nie otwierałaś, tak długo?
* Przepraszam, spałam.
* Nic się nie stało Kochanie. Przyszedłem się zapytać czy idziesz ze mną na plaże.
* Przepraszam, ochoty nie mamm.,
* Martyś są wakacje, wyluzuj się.
* No dobrze, poczekaj chwilkę tylko się ogarnę. Sam widzisz jak wyglądam.
* Dla mnie zawsze pięknie.
* Słodki jesteś.
* No dobrze, czekam na dole.
* Ok .
* Tylko szybko!.
* No ok. ok ;)
Wyciągnęłam z walizki strój, klapki spięłam włosy w koka założyłam okulary przeciw słoneczke pare szpargałów spakowałam do torby. I wyszłam z pokoju, Pokój był na 5 piętrze więc pojechałam windą.
Po 5 minutach wyszłam a niej i kierowałam się w kierunku recepcji, tak gdzie miał czekać na mnie Kuba.
Nagle serce mi stanęło zobaczyłam Kube i Kamila rozmawiających niewiedziałam czego się spodziewać, wolnymi krokami szłam w ich kierunku.. Powiem że bałam się dość. Nagle usłyszałam z daleka że mnie ktoś woła jak się okazało był to Kuba.
* Martyna ! no jesteś wreszcie.
* YY.. jestem.
* Poznałaś już Kamila ?
* Tak, wymieniłam z nim pare zdań..
Nagle odezwał się Kamil... ( bałam się )
* No to może wybierzemy się w 4 na miasto wieczorem?
* świetny pomyśl!--- odrzekł Kuba.
Jakoś nie miałam na to ochoty, ale zastanawiałam się czemu powiedział w " 4 " w matematyce najlepsza nie byłam, no ale policzyć ja + Kamil + Kuba wychodziły 3 osoby. Z zaciekawieniem zapytałam.
* W 4?
* Tak pójdzie z nami, jezeli oczywiście może moja dziewczyna.
Poczułam ogromny cios, łzy powoli spływały mi po policzku szybko je zacierałam żeby tego nie zauważyli.
* Martyna, ja lece jeszcze na góre po jedną rzecz.
* Jasne..
Zostawił nas samych mnie i Kamila. Nie miałam ochoty z nim gadać więc odeszłam na bok, ale moje uczucie którym go darzyłam nagle się do mnie odezwało i jakoś poczułam że muszę do niego iść.
* I co zadowolony jesteś z siebie?
* O co Ci chodzi ?
* Chwile temu, przyszedłeś do mnie i mi powiedziałeś że mnie kochasz.
A teraz co ? Mowisz że idziemy z twoją dziewczyną do miasta?
* No okej, ale ty mi nie powiedziałaś że masz chłopaka.
* A ty że masz dziewczyne.
* Nienawidzę cię.
W tej chwili z windy wyszedł uradowany Kuba, rzucił na nas miłe spojrzenie i udaliśmy się z niechęcią na plaże przynajmniej z mojej strony. Kiedy ujrzałam to morze cała złość, i nienawiść mi minęła.
Rozłożyliśmy się, przy samym morzu. Było cudownie i ciepło, marzyłam o tym żeby wreszcie wejść do tego morza.
Po chwili byłam już w morzu, po chwili Kuba do mnie przyszedł i się śmialiśmy wygłupialiśmy, robiliśmy to co powinnam robić w wieku 7 lat.. ;)
Około 14 zebraliśmy się z plaży do hotelu. Szybko się ogarnęłam w tym .. umyłam się, po wodzie słonej, przeprałam, uczesałam i poszliśmy na obiad. Przypuszczałam że będzie tam Kamil, no i jak przypuszczałam był. Ale mi to w jakoś nie przeszkadzało tym razem nie interesowałam sie czy podejdzie i zagada czy zostanie.. Było mi to obojętne tak samo jak wszystko co mnie otacza.
dalej !! proszee *.*
OdpowiedzUsuńNapisze później.
UsuńNo dalej jak ja lubię ciebie czytać jesteś niesamowita.:D :D
OdpowiedzUsuńdziękujee ;*
OdpowiedzUsuńZa co dziękujesz za prawdę
Usuńtak !
UsuńZa prawdę się nie dziękuje
OdpowiedzUsuńAle ja dziękuje
Usuń