ROZDZIAŁ 10 ! <3
Ujrzałam wysoką postać, w garniturze na początku sądziłam że to mój kolega z klasy Paweł, ale potem zobaczyłam mojego ukochanego Michała stał z OGROMNYM czerwonym bukietem róż.
Jakie to słodkie myślałam...
Nie mogłam się nacieszyć rzuciłam się na niego, minęła mi cała złość na niego za to co mi zrobił w tym momencie liczył się tylko on i to że jesteśmy razem...
Całowaliśmy się jakby nigdy nic..
* Kochanie, tęskniłem
* Ja za tobą, też jednak bardzo bolało mnie to jak mnie potraktowałeś. Wiadomosć odczytałam tydzień temu..
* Niewiedziałem, jak Ci to powiedzieć mmyślałem że najprościej będzie uciec od tego mmyliłem się nie mogłem bezz ciebie wytrzymać, tęskniłem.
* Ja za tobą też, mogłeś mi powiedzieć przecież wiesz że jestes dla mnie wszystkim.
* Myślałem że będzie Ci to przeszkadzało.
* Mi ? głuptasie ty mój.
* Jezu, jak ja za tobą tęskniłem już nigdy cię nie opuszczę.
* Mam , taką nadzieje.
* Ślicznie, wyglądasz Martyna.
* Dziękuje, kiedy przyleciałeś?
* Dziś rano... Chciałem do ciebie iść, ale dowiedziałem się całkiem przypadkiem że jest dziś bal.
A znam cię i wiedziałem że przyjdziesz.
* Dlaczego, wtedy przez telefon. mnie nie poznałeś?
* Miałem na prawdę, dużo na głowie, nie myślałem racjonalnie przepraszam.
* Bardzo smutno mi się wtedy zrobiło. Od kąd mnie opuściłeś całymi dniami i nocami płakałam, niewiedziałam co mam ze sobą zrobić.
Zadzwoniłam do ciebie, ale mnie nie rozpoznałeś moje życie straciło wtedy do końca sens.
Wybiegłam z domu, wtedy ty napisałeś.
* Musze, ci coś powiedzieć.
* Słucham?
* Musze za niedługo wrócić do Londynu.
CDN !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz