dziekuje ze czytacie ♥
rozdzial 21 ♥
po rozmowie z Kuby rodzicami sie troche uspokojilam.. widzialam ze byli bardzo wkurzeni na Olge i bardzo dobrze mam ochote ją rozszarpac na strzepy dzi*ke ! chciala mi do konca zycie zepsoc jednak nie udalo sie jej bede walczyla o Kube ! kocham go, on mnie tez nikt tego nie zepsuje szczegolnie ona..
postanowilismy wybrac sie do szpitala rodzice Kuby oraz jamielismy nadzieje ze jej tam nie spotkamu wolelismy sobie oszczedzic tego widoku..
po 30 minutach bylismy na miejscu, bylam bardzo zestresowana balam sie ze zobacze ją tam trzymającą Kube za ręke wyprowadzilo by mnie to z rownowagi. zakladam sie ze kazda dziewczyna zrobilaby tak na moim miejscu..
Na korytarzu zaczepil nas lekarz, poprosil abysmy poszli do jego gabinetu..
nikt z nas niewiedzial o co chodzi balismy sie ze cos sie Kube stalo szybkim krokiem weszlismy i usiedlismy na krzeslach.
lekarz mial dla nas dwie wiadomosci jedna dobra drugą zlą. wolelismy najpierw.uslyszec lepszą.
* wiec tak, panstwa syn sie obudzil ale...
* ale ?
pierwsza lza mi splynela po policzku niewiedzialam czego mam sie spodziewac..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz