ROZDZIAŁ 4 !
Do szkoły weszłam 10 minut później, ponieważ zagadałam się z Panią. Mękalską po rozmowie z nią czułam się lepiej i byłam pewniejsza siebie, żaden chłopak nie ma prawda zniszczyć mi życia może i go kocham nawet i to bardzo. Ale jest tylu chłopaków na ziemi że napewno spotkam tego jedynego, przy wejściu o dziwo czekała na mnie Ola moja najlepsza przyjaciółka.
* Martyna wreszcie jesteś! martwiłam się o ciebie.
* Co w tym dziwnego że się troche spóźniłam?
* No nic mniejsza o to, czemu ty z nią weszłaś do szkoły?
* Po pierwsze nie z nią tylko z Panią Mękalską a po drugie, bo miałam taką ochote.
* Okej, okej co ty tak lewą nogą wstałaś?
*czy to ważne?
* Nie..Okej, chodź na lekcje.
Wchodząć do Klasy nie spodziewała się żadych cudów. I też nic się nie stało.
Na przerwie unikała jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi. Nie miała ochoty, słyszała te śmiechy lansiarek, z tego jak się ubrała.
Nie obchodziło ją to, chciała zacząć wszystko od nowa, chodź minął dopiero 1 dzień od tego, miała zamiar pokazać Michałowi co stracił.
Pare dni wcześniej, została zaproszona na impreze, wcześniej nie widziała jakiejkolwiek potrzeby żeby tam isć ale dowiedziała się przypadkiem że on też tam będzie miała zamiar, zrobić wszystko aby on się dowiedział ze z nią się nie zadziera.
Kolejne dni mijały jej bardzo nudno oraz smutno nie raz miała ochotę zadzwonić do niego i powiedzieć mu jak bardzo jej go brakuje, jak go kocha. Ale nie !
Nie chciał, któregoś dnia postanowiła do niego napisać.
Napisała mu :
" Michał! zachowałeś się jakk totalny debil, kocham cie i będe kochała. "
Jednak nie dostała żadnej odpowiedzi. smutno jej było bo miała chociaż nadzieje że jej odpisze.
...........................................................................................................................................................
Pare dni później jak zawsze wyszła do szkoły, teraz już bardziej zwracała na uwagę na swój strój, nawet nie chodziło jej o to żeby się dopasować do innych ale o to żeby dobrze się czuła w nim.
Na każdej przerwie szukała Michała, przeczuwała że coś się stało.
Nikt nic nie chciał jej powiedzieć mówili że dramatyzuje lub że jest chory.
Tego co się dowiedziała od P. Mękalskiej nigdy by nie uuwierzyłaa.............
CDN!
Szczególnie chciałabym wam wszystkim podziękować za to ze lajkujecie i komentujecie moje beznadziejne opowiadanie..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz