ROZDZIAŁ 9
O godzinie 16 zaczęłam szykować się za bal, ubrałam piękną różową sukienkę oraz śliczne szpilki..
Włosy miałam spięte w koka i wpiętą kokardkę, założyłam biżuterię starannie wymalowałam powieki, przejechałam usta błyszczykiem i na koniec wymalowałam rzęsy.. wzięłam torebeczkę i wyszłam.
Bal miał odbyć się na sali gimnastycznej w moim gimnazjum, jak już wcześniej wspominałam za daleko nie miałam.
Idąc myślałam o Michale, czy mnie kocha może spotkamy się kiedyś? Niewiem, chciałabym zeby to wszystko był tylko sen...
Ale niestety to było naprawdę, nieraz zastanawiam się co by było gdybym go nie poznała, co w tej chwili robiłabym?
może też szła na bal, lub siedziała na fejsie niewiem .... nie ważne.
Wchodząc na sale, widziałam jak wszyscy patrzą się na mnie z niedowierzeniem.
Widziałam też miny zazdrosnych dziewczyn z innych klas, cieszyło mnie to pierwszy rraz ktoś mi czegoś zazdrościl takie cudowne uczucie że pierwszzy raz nie jest się tym najgorszym.
Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
* Cześć.
* cześć
* ty jesteś Martyna?
* Tak, a o co chodzi?
* Jakiś chłopak, prosił mnie żebym ci powiedziała żebyś przyszła pod sale nr. 6
* Ok, dziękuje :)
I poszłam, niewiedziałam kogo się spodziewać myślałam że to może ktoś sobie pomylił, może nie o mnie chodziło ?
zresztą co mnie to obchodzi, za chwile się przekonam....
CDN !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz