wtorek, 26 lutego 2013

rozdział 24 !

chcialabym wam powiedziec ze naprawde jestescie cudowi tracicie swoj cenny czas zeby czytac te bzdury ktore pisze.. dziekuje <♥

rozdzial 24

rodzice Kuby bardzi mi pomagali, byli dla mnie wzorem do nasladowania bylam im bardzi wzieczna za to ze traktuja mnie jak czlonka rodziny, wiedza jak bardzo jestem samotna.
mama Kuby zaproponowala mi ze pomoze mi znalezc jakas prace abym pomogla rodzica w wychowaniu rodzenstwa bardzo sie od wszystkich oddalilam brakuje mi ich i to nawet bardzo. Gdybym miala mozliwosc cofniecia czasu ulozylambym sobie inaczej zycie, ale najwidoczniej Bog takie zycie dla mnie "przygotowal " czy chce tego czy nie musze sie do niego dostosowac i zyc dalej moze nie jest to takie latwe ale jestem i bede dzielna niose to wszystko tylki dlatego ze kocham Kube i wiem ze kiedya bede miala wymarzone zycie tylko musze na nie zasluzyc i poczekac nawet moze to potrfac 20 lat moze mniej moze wiecej tego nikt niewie...

o godzinie 17 wyszlam od Kuby ze szpitala i poszlam do sklepu za swojw pieniadze ktore oszczedzalam pareat kupila rodzenstwu oraz rodzica ubrania.kosmetyki przyda im sie to. sa dla mnie calym zyciem, moze zyciem z ktorym nie mam za dobrych stosunkow ale to sie zmieni obiecuje zrobie wszystko doslownie wszystko zeby oni cieszyli sie zyciem.....

to ze ja nie mialam udanego.dziecinstwa to nie znaczy ze oni tez chce dla nich jak najlepiej....

4 komentarze:

  1. Zajebiście piszesz zostań pisarką to ci na dobre wyjdzie :) I pamiętaj to nie są bzdury jak to dużo ludzi czyta dla nas to nie są bzdury :) :D :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy kolejna czesc ? :-) piszesz super :-D

    OdpowiedzUsuń